Decyzja jest podyktowana m.in. walorami estetycznymi - wyjaśnia nam Magdalena Kopańska od spraw promocji w wieluńskim magistracie:
- Chodziło nam przede wszystkim o estetykę na tych słupach, co się działo to chyba każdy widział. Często były to kawałki pozrywanych plakatów. Wzajemnie naklejali się na siebie również Ci, którzy chcieli się ogłosić.
Od teraz za wywieszanie ogłoszeń odpowiada wieluńska firma Zieleniec. Jej właścicielka Agnieszka Szymańska zapewnia, że teraz słupy są pod kontrolą. Jeśli ktoś zapłaci za ogłoszenie ma pewność, że nikt jego plakatu czy ogłoszenia nie zaklei:
- Trzy, cztery razy w tygodniu objeżdżamy miasto i sołectwo i staramy się doklejać plakaty, które są pozrywane.
W kwestii opłat za ogłoszenia należy się kontaktować z urzędem miasta albo z firmą Zieleniec, która jeszcze nie ma swojej siedziby, ale kontakt telefoniczny do niej można znaleźć już na słupach. Wprowadzenie opłat za ogłoszenia da miastu miesięcznie ponad 1450 złotych zarobku. Może to niewiele, ale dla porównania roczny koszt oczyszczania słupów to 20 tysięcy złotych. Cena za wywieszenie ogłoszenia na 7 dni waha się od 2 do 8 zł za sztukę i jest zależna od wielkości zajmowanej powierzchni. Są jednak tacy, którzy płacić nie będą musieli:
- Obwieszczenia ze wszystkich instytucji z ręki pana burmistrza i gminy Wieluń są umieszczane bezpłatnie. Jest taka cicha umowa, że nie zaklejają plakatów, które już są.
Dodajmy jeszcze, że bezpłatnie ze słupów ogłoszeniowych mogą korzystać ci, którzy mieszkają w Działoszynie, Pajęcznie i Wieruszowie.

Katarzyna Jaśko
źródło: radiozw.com.pl




